Sytuacja wygląda tak.
Ciało osobno, robi co może w coraz bardziej niesprzyjających warunkach.
Umysł osobno, robi co chce.

 

Od czego zaczyna się zdrowie?

 

Od oddechu.

 

To jest najpierw.
Pierwszy oddech.
Czas jaki możemy przeżyć bez oddechu to zaledwie parę minut. Tlen dociera do każdej komórki.
Po to mamy płuca i przeponę.
Jak to wygląda w Twoim życiu?

Jak oddychasz?

 

Od wody.

 

To większość naszego ciała.
To środowisko, w którym żyją nasze komórki.
Czas jaki możemy przeżyć bez wody to zaledwie parę dni.
Cała skóra na nią czeka.
Jak to wygląda w Twoim życiu?

Co pijesz?

 

Od pożywienia.

 

Energia ziemi i słońca zaklęta w prawdziwym jedzeniu.
Takim, które wyrosło, a nie zostało stworzone w fabryce.
Przygotowane tak, żebyśmy mogli wydobyć ta energię i zamienić ja na siebie.
Białko. Tłuszcz. Cukier.
Jak to wygląda w Twoim życiu?

Co jesz?

 

Od relaksu.

 

Mięśnie napinają się i rozluźniają.
Organy pracują i regenerują się.
Cały układ nerwowy jest w pracy lub na wakacjach.
Na przemian.

Jak to wygląda w Twoim życiu?

 

Od snu.

 

Dzień i noc. Dzień na aktywność, noc na spoczynek. Odpoczynek.
Naprawa, regeneracja.
Jak to wygląda w Twoim życiu?

Jak śpisz?

 

Od ruchu.

 

Nieustanny, na każdym poziomie ciała.
Ruch krwi, limfy, składników odżywczych, ruch trawienia, oddychania…
Jesteśmy ruchem.
Jedne są minimalne, niezauważalne.
Inne masywne, angażują całe ciało.
Jak to wygląda w Twoim życiu?

Jak się ruszasz?

 

Od natury.

 

Jesteśmy z niej.
Dosłownie.
Z tego samego co natura.
Jesteśmy naturą.
W niej żyjemy od zawsze.
W słońcu, pod niebem, w ciebie drzew i śpiewie ptaków.
Od niedawna świat wygląda inaczej…
Jak to wygląda w Twoim życiu?

Jaki masz kontakt z Naturą?

 

Od relacji.

 

Ta pierwsza podstawowa ze sobą samym.
Potem dalej z Mamą, Tatą, z tymi, od których zaczyna się nasze życie.
Mąż, żona, dzieci, przyjaciele, sąsiedzi,
…miasto, państwo, świat…
Jak to wygląda w Twoim życiu?

Jakie masz relacje?

 

Od miłości.

 

A ze wszystkich największa jest Miłość.
Nasza esencja.
Serce, które łączy umysł i ciało.
Serce, które zawsze zna właściwą odpowiedź.

Jak to wygląda w Twoim życiu?

 

Popatrz na swoje odpowiedzi.

 

Czy naprawdę myślisz, ze tabletka/płyn wystarczy?

 

Często pytacie czego wymaga oczyszczanie?
Powrotu do podstaw.

 

Do tego, co jest podstawą zdrowia.
Podstawą życia.
W praktyce kilku dni, w których to zdrowie staje się najważniejsze.
Nie musi konkurować z pracą, dziećmi, rozrywkami i tysiącem innych spraw,
które zajmują nas od rana do nocy.
Poświęcasz mu czas.
Dbasz o to, żeby było tak jak ma być.
Resetujesz.
Przywracasz swoją świadomość.
A potem wracasz do normalnego życia.
Do zdrowia. Zajmujesz się tym wszystkim,
ale pamiętasz jaka jest Twoja podstawa,
Twój rdzeń,
od czego zaczyna się życie,
od czego zaczyna się zdrowie.

 

A wiesz co jest najlepsze?

 

To staje się łatwe.
Twoje ciało jest Ci za to tak bardzo wdzięczne,
że robi robotę za ciebie.

 

Odciążone, odprężone robi to, do czego zostało stworzone – żyje.

A skoro mu tego nie utrudniasz, a wręcz przeciwnie wspierasz,
wszystko jest prostsze.
Co to znaczy?
Więcej energii, błyszczące oczy, lżejsze ruchy,
lekkość w ciele, lepsze trawienie…

 

Dopisz tu co chcesz.

Medycyna holistyczna uczy, że jesteśmy całością.

Ale wie też, że się rozdzieliliśmy.

Na ciało i na umysł.

 

Umysł jest władca absolutnym.
Rządzi jak chce.
Jak zarządzi tak ma być.
I wiesz, to jest nasz sukces.
To przyciąganie, stwarzanie, wiara, która czyni cuda i góry przenosi.

 

Jednak jeśli umysł jest tyranem, który lekceważy sobie Życie?

 

Raz po raz wydaje rozkazy, które pokazują, ze ma w nosie miliony lat ewolucji.
Jakiś czas uchodzi mu to płazem.
Wcześniej lub później,
mocniej lub słabiej,

Natura pokazuje mu kto tu naprawdę rządzi.

Tu zaczynają się dolegliwości.
Chcesz zebrać w jednym miejscu te, które masz?

 

Wiesz co w tym rozdzieleniu jest najbardziej przewrotne?

 

Sytuacja wygląda tak.

Ciało osobno, robi co może w coraz bardziej niesprzyjających warunkach.

Umysł osobno, robi co chce.

I to ten umysł podejmuje decyzje.

 

To od umysłu zależy zmiana.

 

To on tu czyta, i pyta.

 

No dobra, dobra, a ile mnie to będzie kosztowało?
Z czego muszę zrezygnować?
Tego się obawia, tamto kwestionuje.
Kalkuluje, wylicza i podejmuje decyzje.
To dla niego cały ten tekst.
Bo to on podejmie decyzje, a potem przeprowadzi Cię przez cały proces.
Czy umysł ma jeszcze jakieś pytania?

 

No dobrze, to jeszcze jedno.
To słynne jedno pytanie.
Jaka jedna rzecz możesz zrobić, żeby poczuć się lepiej,
ale taką, że gdy ją zrobisz cała reszta stanie się łatwiejsza lub nieistotna?

 

Widzisz…

Gdybyś pozwoliła swojemu ciału podjąć decyzję sprawa byłaby prosta.
Gdybyś potrafiła słuchać ciała.
Moja nauczycielka Ajurwedy mówiła, że potrafią to 3 osoby na 100,
więc nie miej do siebie żalu.

 

Jeśli dotrwałaś do tego miejsca to albo coś zaczynasz słyszeć,

albo umysł zdał sobie sprawę, ze ta jego tyrania już dłużej nie pociągnie.

 

Niemniej jednak…
gdybyś pozwoliła swojemu ciału podjąć decyzję, całe to pisanie miałoby kilka linijek.
Chcesz? Robimy to?
Chcę!
Odpowiedziałoby ciało.
To zabieramy się do roboty!

 

Share This