Czym jest Agni?

Ajurweda uczy, że podstawą dobrego zdrowia jest Agni – ogień trawienny. Jest to ta siła, która transformuje jedzenie w składniki odżywiające komórki naszego ciała.

Jeżeli agni jest mocne, doskonale radzimy sobie z trawieniem, neutralizujemy szkodliwe substancje zawarte w jedzeniu oraz te, powstające w procesie trawienia.

Dobrze strawione jedzenie jest łatwo przyswajalne w jelicie cienkim i grubym, a stamtąd trafia do najodleglejszych komórek ciała. Nasze włosy, komórki w mózgu, w kolanie i dużym placu, wszystkie one dostają najwyższej jakości paliwo, które podtrzymuje je przy życiu.

We współczesnej medycynie odpowiednikiem agni są procesy metaboliczne i enzymy trawienne.

W kuchni ajurwedyjskiej troska o agni jest podstawą komponowania i przygotowania posiłków.

Zwracamy uwagę na agni, które jest w każdym produkcie, tzw. bhut agni. Są produkty o wysokim bhut agni, takie jak np. marchewka czy rzodkiewka, które są jak zapalniki do trawienia. Można je porównać do dobrze wysuszonego drewna, dodatkowo nasączonego żywicą, która podsyca ogień w żołądku.

Są także produkty o niskim lub bardzo niskim bhut agni, takie jak np ogórek czy banan. Te z kolei można porównać do zimnego i mokrego, zmrożnego drewna, które gasi ogień w żołądku i spowalnia metabolizm.

Zaobserwuj jak czujesz się po zjedzeniu banana

Wielu ludzi, zwłaszcza tych, którzy mają delikatne trawienie, problemy z wzdęciami i zaparciami i ogólnie słabe przyswajanie, opowiadają, że banan jest dla nich jak kamień w żołądku.

Ciąży, ochładza, i zamiast odżywiać – obciąża. Wiele współczesnych diet poleca surowe produkty osobom, które chcą schudnąć i poprawić swój metabolizm. I tak na liście zalecanych składników będą surówki i surowe produkty, ogórki, melony i arbuzy. Twórcy tych diet i koncepcji biorą pod uwagę kaloryczność produktów.

Niestety, nie uwzględniają ich bhut agni czyli sposobu w jaki wpływają one na nasz wewnętrzny ogień trawienny.

Weźmy kogoś, kogo ognień trawienny jest stosunkowo słaby. Wracając do naszej metafory, płonie małym i wrażliwym płomieniem.

Co stanie się, kiedy dorzucimy do ognia zimne i mokre drewno? Oczywiście, apetyt będzie mniejszy, ale i metabolizm zwolni, a w konsekwencji nawet surówka może zamienić się w zestaw szkodliwych toksyn. Zwracanie uwagi na ten aspekt jedzenia jest jedną z głównych cech kuchni ajurwedyjskiej.

Ajurweda ma swoje sposoby na zatroszczenie się o Agni

Już na etapie przygotowania posiłków. Kluczowym sposobem są przyprawy.

Zawierają one skondensowane enzymy, które są jak zapalnik dla naszego trawienia. Do tego aktywujemy je prażąc na rozgrzanym tłuszczu. Wiedza o właściwościach przypraw jest częścią rozbudowanej ajurwedyjskiej herbologii. Można jednak intucyjnie, opierając się na swoich odczuciach, odkryć niektóre właściwości przypraw.

Zachęcam Cię do przyrządzenia herbaty balansującej Vattę, wg przepisu znakomitego doktora Vasanta Lada (link znajdziesz pod wpisem).

Wypij ją spokojnie i wsłuchajsię w to, co powie Wam ciało na temat adżłanu, kardamonu, cynamonu i imbiru.

Tak jak pisałam ostatnio, droga poznawania Ajurwedy od kuchni, jest drogą najłatwiejszą. Nie musisz rozumieć orientalnie brzmiących pojęć, nie musisz szukać odpowiednich informacji.

Wystarczy, że wsłuchasz się w reakcję naszego ciała

Kiedy prowadzę warsztaty kulinarne, moim ulubionym momentem jest ten, kiedy uczestnicy jedzą. Zazwyczaj jest wtedy spokojnie, wręcz medytacyjnie, a na twarzach pojawia się blogi uśmiech zadowolenia.

Tak, właśnie tak można się czuć jedząc potrawy przygotowane zgodnie z mądrością starej Ajurwedy. Nasycenie, lekkość i błogość.

 


Przepis na ajurwedyjską herbatę, znajdziesz w naszym wpisie Herbata balansująca Vatę

Na naszej stronie znajdują się przepisy, które mogą wejść do Waszego codziennego jadłospisu, znajdziesz je w zakładce Ajurweda – przepisy