Jak dosze wpływają na tarczycę?

Proponuję, żebyś zaczęła od lektury wpisu Jak Twoja interpretacja świata wpływa na tarczycę? 

Po wykonaniu krótkiego testu, będzie Ci łatwiej zrozumieć i odnieść do siebie poniższy zestaw zaleceń.

Przygotowałam dla Ciebie kilka praktycznych wskazówek, które różnią się w zależności od tego, która dosza dominuje na poziomie Twojego umysłu.

Dlaczego umysłu? Tak jak wpisałam wcześniej, stres to jedna z przyczyn, które nasilają wszystkie pozostałe objawy choroby tarczycy. Mimo to zazwyczaj jest traktowany po macoszemu.

Moje zalecenia są nie tylko proste, ale też efektywne. Do wdrożenia od zaraz. Spróbujesz?

Zalecenia dla dosz, a choroby tarczycy

Zacznijmy od paru słów o tym, jaka jest specyfika Vaty. To, co jest kluczowe to to, że ma w sobie wrażliwość i skłonność genetyczną do zaburzeń układu hormonalnego, nerwowego i jelit. I teraz epigenetyka, czyli czynniki środowiskowe, które na Ciebie wpływają, mają wpływ na to, że ta wrodzona skłonność ujawni się szybciej, wolniej lub wcale. Niestety, w dzisiejszym czasie czynników zaburzających Vatę jest tak dużo, że Vata szybko zaczyna cierpieć, a choroba nasila jej wrodzone skłonności.

Vato, wyraź siebie!

Podstawową lekcją dla Vaty jest taka, jest prosta: nie bój się powiedzieć swojej prawdy. Pokaż światu, jaka jesteś i co Ci w duszy gra.

Chora tarczyca pojawia się u Vaty po pierwsze dlatego, że nasilają się te wrodzone skłonności, wrażliwości układu hormonalnego, nerwowego i jelit. Po drugie, nasilają się jej wrodzone cechy jak  niepewność, szukanie winy w sobie, złoszczenie się na siebie, wycofywanie się i chowanie pewnych cech do wewnątrz.

To wszystko może prowadzić do choroby, która często staje się szansą na to, żeby nauczyć się wyrażać siebie w kreatywny sposób. Żeby pokazać to, co w duszy gra, a jeśli jesteś Vatą, to gra Ci dużo i często.

Pitto, wyraź swoją złość i wyłącz głowę!

Pitta ma wrodzoną tendencję do stanów zapalnych. Dzisiejszy Świat mocno stawia na Pittę, bo kojarzy ją z sukcesem. Niestety, jak to mówiła moja nauczycielka Ajurwedy, dr Shivani, tam, gdzie trawa jest bardziej zielona, zwykle jest też wyższy rachunek za wodę. Dokładnie tak jest w wielu sytuacjach.

Nadmiar pitty i  bycia zbyt zorganizowaną, ambitną i poważną, prowadzi do zaburzeń Vaty. I nagle któregoś dnia, mając 35 lat, budzisz się i jesteś zupełnie inna niż byłaś przez swoje pół życia.

Bardzo często dziewczyny, które mają chorą tarczycę, właśnie tego doświadczyły w swoim życiu. Tak bardzo były obciążone różnymi zadaniami, które życie położyło na ich ręce, że stały się zupełnie inne.

Tyle miały na głowie, teraz się nie mogą skoncentrować. Były wszędzie, a teraz po prostu mają kłopot z tym, żeby zwlec się z łóżka.

Podstawową lekcją dla Pitty jest wyrażanie swojej złości. Nie bój się złościć, naucz się emitować to, że Cię coś wkurza.

Druga ważna wskazówka dla Pitty to nauka wyłączania głowy. Jest taki czas wieczorem, który już nie powinien służyć sprawdzaniu Facebooka, maila i czytaniu mądrych tekstów. Tylko temu, żebyś zajęła się swoim ciałem i przygotowała do snu. Po to, żebyś była bardziej w ciele niż w głowie.

Twoje bycie w głowie przychodzi Ci łatwo i dobrze się tam czujesz, ale jeśli jesteś w niej zbyt często, to nagle Twoja głowa robi się strasznie ciężka. Wyobraź sobie jakbyś chciała unieść arbuza na łodyżce z trawy.

Ta łodyżka to Twoja szyja, a w niej tarczyca, która bardzo szybko pokaże, że nie jesteś w stanie udźwignąć ciężaru, który masz w swojej głowie. “Odetnie” Cię od niej poprzez pogorszenie koncentracji i sprawienie, że staniesz się nieobecna, zapominalska i całkiem… nieswoja. Po to, żeby tę głowę, która do tej pory była aktywna, wyłączyć i wyciszyć.

Kapho, jedz, żeby żyć, otwórz się na ludzi i dawaj!

Często moje klientki, które mają zaburzenia Vaty, próbują zbalansować ją Kaphą. I rzeczywiście, gdy najedzą się cukru, mąki i innych ugruntowujących pokarmów, wzmocni im się Kapha. To czasami przechodzi w zamulenie, które później powoduje zaburzenia Kaphy. Najczęściej te związane z nadwagą i nadmiernym zatrzymywaniem wody w organizmie.

O czym powinna pamiętać Kapha? O tym, żeby jadła po to, żeby żyć, a nie na odwrót. Bardzo wiele osób żyje po to, żeby jeść i ich życie zaczyna się kręcić wokół jedzenia.

Dla Kaphy ważne jest też to, żeby otworzyła się na ludzi. Często jej życie towarzyskie ogranicza się do męża i trzech znajomych, których zna jeszcze od przedszkola. Po to, żeby się ruszyła i wyszła z zastanych schematów.

Dobrze jej zrobi hojność, ponieważ ma tendencję do gromadzenia. Potrzebuje być hojna dla siebie i dla innych, żeby ten kapitał, który był wykorzystany zgodnie z przeznaczeniem. Kapha często zapomina, że pieniądze nie powstały po to, żeby leżały pod poduszką, tylko po to, żeby generowały więcej szczęścia i satysfakcji w życiu.

Po tym, gdy zaczniesz przyglądać się swoim doszom na poziomie umysłu zauważysz, że mogą prowadzić do zaburzeń tarczycy. Jesteś w stanie zobaczyć, w jakim stanie jesteś.

Pytanie, które jest najistotniejsze w kontekście tej wiedzy dotyczy tego, co możesz zrobić, żeby to, jaka jesteś Ci służyło. Jakim wariantem siebie możesz być,  żeby Twoja tożsamość budowała Twoje szczęście i zdrowie, a nie chorobę.

Pomyśl… Gdybyś chciała zrobić ciasteczko w kształcie serca, to co byś zrobiła? Wzięłabyś do ręki gwiazdkę, a potem byś ją okroiła tak, żeby wyszło serduszko? Czy zmieniłabyś foremkę na taką o kształcie serduszka?

Dlatego jeśli jesteś chora na tarczycę i bierzesz sobie witaminę B12, witaminę D, jod, coś tam robisz w diecie, to to jest tak, jakbyś chciała przykrajać gwiazdkę i zmieniać ją w serduszko.

A jeśli zaczynasz zastanawiać się nad sposobem swojego myślenia, reagowania, przeżywania świata i widzisz jak te wzorce wpływają na Twoje późniejsze decyzje i nawyki, to jesteś na etapie zmiany formy.

Jak sobie zdasz sprawę z tego, że ta matryca jest i na Ciebie wpływa, a potem zaczniesz ją zmieniać przez cały szereg różnych praktyk, które Ajurweda zna od 5 tysięcy lat, to rzeczywiście zobacz jak łatwe jest wyprodukowanie serduszek. To pokaże Ci, że jesteś niezależna od suplementów, diety i innych zewnętrznych rozwiązań.

Chodzi o to, żeby Cię wyposażyć tak, żebyś mogła być niezależna. A podstawą tego wyposażenia jest Twoje zrozumienie tego, jak działa Twój umysł. To, jak wpędził Cię w chorobę i jak nadal Cię w niej trzyma.

Jeśli bierzesz sobie na głowę cały świat, to najpierw zadbasz o męża, pranie, prasowanie, gotowanie, sprzątanie, dzieci, a dopiero na samym końcu o siebie. I tym samym pójdziesz spać o 23:30, a w między czasie zjesz coś na stojąco. Jeśli zdarzy Ci się wolna godzina to prędzej będziesz chciała coś dokończyć niż odpocząć. Twoja właściwość Pitty na poziomie umysłu przełoży się na to, czy Ty wcielisz w życie zalecenia dotyczące chodzenia spać o właściwej porze, gotowania dla siebie jedzenia czy uznasz, że musisz najpierw zrobić coś innego, ważniejszego, zanim świat się zawali. To sedno tego, co gwarantuje zmianę na dobre. To właśnie ta zmiana matrycy.

Tak długo, jak nie zmienisz tej matrycy, nic się nie zmieni i kwestią czasu jest to, kiedy znowu wpadniesz w błędne koło. Zdarza się, że przychodzą do mnie klienci, którzy robili sobie na przykład oczyszczanie wątroby, ale nie zmienili pewnego podstawowego sposobu reagowania i wyrażania emocji. I mimo, że robili oczyszczanie wątroby to za chwilę mieli te same dolegliwości.

Jest jakiś progres w tym, że Ci ludzie dostrzegają, że mogą coś zrobić, ale jaki też w tym pewnego rodzaju bezsens, nie sądzisz? Robią coś raz, żeby pójść do przodu, a potem znowu wracają do tego samego miejsca. Jak cudownie byłoby zrobić coś raz i pójść do przodu, a potem zrobić coś drugi raz i znowu pójść do przodu. Po drodze lekko się cofnąć, bo wahnięcia są częścią rozwoju, ale nie wracać do punktu wyjścia i powielania tych samych schematów.

Ajurweda pomaga w zmianie matrycy. W prosty sposób i na dobre. Pytanie tylko… czy się odważysz na tę zmianę?


Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o doszach na poziomie umysłu? Zajrzyj do cyklu wpisów Psychologia ajurwedyjska

Jeśli jesteś gotowa na pogłębienie tematu chorób tarczycy z perspektywy Ajurwedy, zapraszam Cię na mój kurs Zdrowa tarczyca z Ajurwedą