Jakie są etapy oczyszczania?

Chciałabym opowiedzieć Ci trochę więcej o przedbiegu procesu oczyszczania. Najważniejsza zasada jest taka, że są trzy etapy oczyszczania: przygotowanie, oczyszczanie i regeneracja. Omówię każdy z nich, tak, żebyś wiedziała czego możesz się spodziewać, jeśli zdecydujesz się podjąć decyzję o odtruwaniu organizmu.

Etap pierwszy: przygotowania

Zrozumienie siebie

Jedna z moich klientek powiedziała kiedyś, mówiąc o tym, co jej doskwiera, że chciałaby poznać wspólny mianownik swoich dolegliwości. Punktem wyjścia jest dowiedzenie się jakie jest źródło, pozornie odległych od siebie rzeczy takich jak na przykład wzdęcia, niepokój i bezsenność. Ajurweda bardzo ładnie pokazuje to wspólne źródło, które w przypadku tego zestawu objawów, jest zaburzeniem Vaty.

Zaplanowanie czasu

To ważny aspekt przygotowania. Zaplanowanie momentu na oczyszczanie, który będzie odpowiedni. “Odpowiedni” w rozumieniu takim, że będziesz miała wolną głowę – nie będziesz mieć wtedy remontu czy nadmiaru pracy zawodowej. Do tego warto, żeby to był czas późnej wiosny lub lata, gdy temperatury są dość wysokie i jest nam po prostu ciepło. Czasem na ten moment czeka się czasami naprawdę długo. Jednak warto poczekać i zrobić oczyszczanie całościowe, a nie tylko po łebkach.

Natłuszczanie

Kolejnym elementem jest natłuszczanie, które przebiega zarówno od wewnątrz, jak i na zewnątrz. Natłuszczanie od wewnątrz polega na piciu masła klarowanego lub oleju roślinnego. To bardzo istotna rzecz, jeśli zależy nam na tym, żeby nasze ciało chciało współpracować. Skoro chcemy usunąć zalegające toksyny drogą układu pokarmowego, to dzięki natłuszczaniu nadajemy temu procesowi odpowiedni poślizg – mówiąc bardzo obrazowo.

W Ajurwedzie istotne jest też natłuszczanie od zewnątrz w postaci masażu przy użyciu odpowiednich olejów.

Rozgrzewanie

Na Panchakarmie tę funkcję spełnia sauna – taka, do której wchodzi się całym ciałem. W przypadku domowego oczyszczania wystarcza po prostu kąpiel w gorącej wodzie lub prysznic. Chodzi o to, żeby rozgrzać ciało. Pobudzić krążenie krwi i sprzyjać temu, żeby zacząć proces wydalania toksyn poprzez skórę.

Budowanie zaufania i poczucia bezpieczeństwa

Na co dzień niesamowicie wykorzystujemy swoje ciało, ale często zapominamy, wszyscy zapominamy o tym, czego to ciało potrzebuje. Przez to nasze ciało jest przemęczone i domaga się naszej uwagi. W oczyszczaniu z Ajurwedą nie robimy niczego wbrew ciału.

Jeśli zatraciliśmy z nim kontakt, musimy odbudować relację z nim na nowo. Opartą na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Pięknym sposobem na to jest automasaż, który działa nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie. To owocuje zrelaksowanym stanem, w którym nasze ciało naprawdę chce z nami współpracować.

Dieta: jadłospis i zakupy

Częścią tych przygotowań jest też jadłospis i poznawanie zaleceń, które są ważne. To moment, w którym dbamy o zaopatrzenie naszej spiżarni w te rzeczy, które będą potrzebne na kolejnym etapie.

Zioła

Włączamy w etap przygotowań kupno odpowiednich ziół – ajurwedyjskich lub polskich, jeśli ktoś je preferuje.

 

Etap drugi: oczyszczanie

To część właściwa całego procesu. Na czym dokładnie polega?

Dieta

Podstawą oczyszczania jedzoną codziennie na obiad jest kicheri. To odżywcze, a za razem bardzo lekkostrawne danie ugotowane z mung dalu i ryżu Basmati. Dieta Panchakarmowa, to jest przede wszystkim dieta gotowana – mało w niej rzeczy, które są surowe. Dozwolone są warzywa poza kilkoma wyjątkami (takimi jak np. bakłażan, papryka, pomidory czy ziemniaki). Z owoców wykluczamy te, które są bardzo słodkie, takie jak banany, takie jak mango oraz owoce, które mocno wychładzają (np. arbuzy).

Czego w tej diecie nie ma? Większości zbóż, a przede wszystkim pszenicy. Czasem zdarza się pszenica pełnoziarnista w małych ilościach. To też dieta bezmięsna i bezrybna. Do tego bez używek rozumianych jako alkohol, papierosy, marihuana, herbata, kawa czy cukier. Żeby dobrze zrozumieć tę dietę, warto bardziej wgryźć się w temat.

Jelita

Jelita to bardzo ważny aspekt w oczyszczaniu, bo mobilizujemy toksyny i przenosimy je do układu trawiennego. Potem zależy nam na tym, żeby z tego układu trawiennego je wyprowadzić, najczęściej właśnie poprzez jelita.

W oczyszczaniu musi pojawiać się element codziennego wypróżniania. Żeby to się zadziało, to tradycyjnie Ajurweda używa ziołowej mieszanki trzech owoców o nazwie Triphala. Tri znaczy trzy, phala znaczy owoce. To mieszanka trzech owoców, która stymuluje pracę jelit i pobudza ruchy perystaltyczne. Nie jest jedynie środek przeczyszczający. Dodatkowo odżywia jelita i wzmacnia je, ale nie uzależnia. Tylko jest to środek, który regeneruje i odżywia jelita.

Aspekt emocjonalny

To coś, co niestety jest pomijane w wielu programach oczyszczania. W Ajurwedzie to bardzo istotny element, który wymaga nawiązania kontaktu ze swoimi emocjami. Jeśli potrzebujesz się wypłakać i przeżyć na nowo jakiś trudny temat, to bardzo dobry czas, żeby to zrobić.

W trakcie oczyszczania nie masz tylu rzeczy na głowie co zawsze, co sprawia, że jesteś w stanie odnaleźć w sobie uważność, która pozwala Ci zaobserwować to, co dzieje się w środku. Samo dostrzeżenie tego przynosi ogromny efekt leczniczy.

Dlatego odradzam klientom pracę w trakcie Panchakarmy. Może zdarzyć się tak, że aktywuje w Tobie coś trudnego, a w chwilach, gdy silne emocje wypływają na powierzchnię, mamy tendencje, żeby się zanurzać w wir aktywności, np. jedzenie czy pracy.

Na Panchakarmie jedzenie odpada, bo jest dieta jest ścisła. Brak pracy i codziennych obowiązków mobilizuje do tego, żeby skonfrontować się z samym sobą zamiast ciągle uciekać – w bycie wiecznie zajętym poprzez chociażby nieustanne monitorowanie aktualności na Facebooku.

Aspekt mentalny

To ostatni element, który wydarza się jak gdyby przy okazji. Dlatego, że zwalniają się zasoby, żeby to obserwować. A jak możemy to zaobserwować, to mamy też możliwość wpłynięcia na to i rozpoczyna się aspekt mentalny oczyszczania z toksyn poznawczych związanych ze sposobem myślenia. Zaczyna się proces weryfikacji naszych przekonań, które sprawiają, że zachowujemy się w określony sposób.

Pod lupę idą również nasze błędne koła. Na przykład, błędne koło, które obserwuję u moich klientów polega na tym, że są tak rozkojarzeni w trakcie dnia, że chcieli by pójść spać wcześniej niż zwykle. Jednak, gdy robi się godzina dziesiąta to czują, że w końcu nastał moment, w którym nareszcie mogą w spokoju trochę popracować i poczytać, więc idą spać o drugiej. Potem wstają rano niewyspani i kółko się zamyka.

Wsparcie

Ważnym aspektem oczyszczania jest wsparcie. To wsparcie występuje w kontakcie indywidualnym w postaci wsparcia terapeuty lub w kontakcie z grupą osób, które oczyszczają się razem z Tobą. Razem możemy więcej. Dzielimy się swoimi doświadczeniami, obserwacjami i pytaniami. I w tym jest naprawdę duża moc.

To rodzaj zobowiązania, które podejmujesz, a razem z Tobą podejmuje je kilkanaście innych osób. To coś, co pomaga wytrwać i być konsekwentnym, bo cały ten proces, nie jest wcale taki łatwy. Wymaga to znalezienia odpowiedniego czasu. Poczucie, że ktoś to robi razem z Tobą i mu się to udaje, jest bardzo dużą motywacją i pomaga w tym, żeby dotrwać do końca.

To wsparcie pozwala też radzić sobie z niepewnością. A tej niepewności, w trakcie oczyszczania, może być sporo. Wsparcie zamienia ją w pewność, że wiem co robię i wiem, do czego to prowadzi. Wiem, czemu to się tak układa. To pozwala uniknąć po prostu godzin stresu, wyczytywania jakichś głupot w internecie i zastanawiania się Czy aby na pewno robię dobrze?

 

Etap trzeci: regeneracja

To bardzo istotna część, który jest momentem spijania śmietanki z tego, co było wcześniej. Z tego przygotowania i z tej ciężkiej pracy. To czas na czerpanie radości z uzyskanych rezultatów.

Czas na powrót

Po pierwsze, dajemy sobie czas na to, żeby stopniowo wrócić do codziennej rzeczywistości. Nie wychodzimy gwałtownie z oczyszczania, idąc od razu na imprezę, żeby zajadać koreczki z ogórkiem, maczane w majonezie i popijać winko.

Powoli wracamy do standardowej diety. Rozszerzamy ją o nowe produkty i obserwujemy swoje reakcje. Bardzo często zawarte są w nich informacje, które mówią nam o tym, że jeśli będziemy ten produkt jeść zbyt często to będzie nas tak obciążał, że może sprawić, że chorujemy.

Dzięki wszystkim zabiegom oczyszczającym jesteśmy bardziej w kontakcie ze sobą. Jesteśmy bardziej świadomi nie tylko swojego ciała, ale również siebie. Nie tego, co nam się wydaje na nasz temat, tylko tego, jak rzeczywiście jest. A dzięki temu rozpoznajemy zwiastuny choroby czyli korzystamy z tego, co jest ogromną wartością medycyny holistycznej.

Radżasany – zioła regenerujące

Ten element wiąże się z tym, o czym wspominałam już wcześniej. Jeśli nasz samochód jest brudny, nie polerujemy i nie woskujemy go. To etap, do którego należy przejść dopiero po głębokim oczyszczeniu, bo w innym przypadku Twój organizm nie będzie czerpał nic z faktu, że zażywasz regenerujące zioła. To strata pieniędzy i tych ziół, a także dodatkowe obciążenie dla Twojego organizmu.

Natomiast jeśli Twój organizm będzie wyczyszczony i przygotowany to te zioła przyniosą mu głębokie odżywianie. To właśnie one są podstawą całej gałęzi nauki w Ajurwedzie, która jest wiedzą o odmładzaniu.

Zrozumienie siebie

Ten etap “po” służy temu, żeby lepiej zrozumieć siebie. Zadać sobie pytania takie jak: Jak funkcjonuję w trakcie dnia? Co warto, żebym zrobiła rano, co w południe, a co wieczorem?

Nie chodzi tutaj o sztywne zalecenia rodem z oderwanej od życia książki, które nijak się mają do mojego życia. Tylko o zalecenia szyte na miarę, dopasowane do mojego stylu życia. O to, co mogę zrobić.

Podam Wam przykład z praktyki: Podczas konsultacji z dziewczyną, która pracuje jako stewardessa nie mogę powiedzieć, żeby jadła śniadanie o 7.00, obiad o 13.00 i kolację o 18.00, bo ona jest co chwilę gdzie indziej. Nie ma nieustannego dostępu do dobrej jakości jedzenia. Dlatego zalecenia, które jej daję muszą być w możliwie jak najlepszy sposób dopasowane do niej.

Podobnie rzecz się ma, jeżeli mówimy o rytmie tygodnia, miesiąca czy całego roku. To przepiękna wiedza, która opiera się na lepszym zrozumieniu siebie. Z wglądem w Ajurwedę i dopasowaniem zaleceń do siebie. Takich, które są szyte na miarę i naprawdę mają sens. To sprawia, że powstaje coś, co jest moim ukochanym słowem: “kompas zdrowia”.

Kompas zdrowia

Dzięki wszystkim poprzednim etapom, powstaje w nas wewnętrzne odczucie, które wyznacza kierunek. Kompasu używamy, kiedy wyruszamy skądś w nieznane, ale potem używamy go ponownie miliony razy, żeby upewnić się czy obraliśmy dobry kurs.

Kompas zdrowia jest połączony z zaleceniami dla ciała i umysłu, które rozumiemy na głębokim poziomie. To nie są wyświechtane frazesy z podręcznika lub hasła z modnego nurtu odżywiania się, który przeminie za 20 lat, gdy przestanie być na niego popyt.

W tym tkwi moc Ajurwedy – to pewna i sprawdzona wiedza. To system, który przetrwał naprawdę tysiące lat, pokoleń lekarzy i ich pacjentów. Dla mnie to niepodważalne potwierdzenie skuteczności i wiarygodności tej metody.

 


Chętnie opowiem Ci o oczyszczaniu z innej, nieco teoretycznej perspektywy. Zajrzyj do wpisu Oczyszczanie – biologia i fizjologia procesu

Jeśli jesteś zainteresowana oczyszczaniem, zapraszam Cię do skorzystania z mojego kursu Oczyszczanie z Ajruwedą