Vata – królowa wszystkich dosz

Wyjątkowość Vaty wynika stąd, że wszelkie braki równowagi najczęściej zaczynają się od niej.

Ajurweda uczy, że choroby spowodowane zaburzeniami Vaty są największą częścią naszych dolegliwości i chorób. Procentowe zestawienie pokazuje, że aż 80% naszych chorób jest spowodowanych nadmiarem Vaty.

Nawet, jeśli masz w sobie dużo Pitty albo Kaphy to zawsze jest sens, żebyś zadbała o balansowanie Vaty.

To właśnie ona najszybciej wytrąca się z równowagi.

Vata czyli wiatr – jaki jest wiatr?

Spróbuj odpowiedzieć sobie na to pytanie, zanim zaczniesz czytać dalej. Przywołaj w myślach cechy wiatru i jego właściwości. Im więcej przyjdzie Ci do głowy, tym łatwiej zrozumiesz Vatę.

Przymknij na chwilę oczy i przywołaj wspomnienie wietrznego dnia.

Poczuj jego siłę, jego ruch i temperaturę. Zobacz jak wiatr wpływa na drzewa i ludzi wokół.

Przywołaj wspomnienie letniego wiatru w upalny, sierpniowy dzień.

A teraz przypomnij sobie ten jesienny wiatr, który podrywa liście w górę i skłania do owinięcia się płaszczem.

Poczuj też zimowy, mroźny wiatr, który przenika aż do kości, mrozi policzki i wzrusza oczy.

Wiatr, który delikatnie porusza

Wiatr zawsze nas porusza. Tak samo, jak ludzie, którzy mają dużo wiatru w sobie. Wiecznie zajęci, rozgadani i uśmiechnięci. Są wszędzie i nigdzie, mają więcej pomysłów niż są w stanie zrealizować. Czasami wydaje się, że gdyby mogli sprzedawać swoje pomysły, byliby milionerami.

Są duszami towarzystwa, mają poczucie humoru, które skraca dystans. Są życzliwi i na wejściu dają innym kredyt zaufania. Ich wrażliwość sprawia, że mocniej przeżywają świat i lubią dawać temu wyraz w sztuce. Piszą, malują, tańczą, śpiewają.

To, za co kochamy Vatę, to jej kreatywność i miłość do całego świata. Jej ponadprzeciętne współczucie i chęć niesienia pomocy.

Przynajmniej tak wygląda zrównoważona Vata, którą możemy porównać do orzeźwiającego letniego wiatru.

Wiatr, który mocno smaga

Vata, której równowaga nie jest najmocniejszą stroną, jest jak mocny jesienny wiatr.

Wiecznie dokądś gna, wiecznie w pośpiechu, czasami nawet nie pamięta dokąd tam się śpieszy. Myśli szybko, a mówiąc stara się oddać wszystkie swoje myśli.

Mówi więc dużo, zmienia wątki, wpada w dygresje, skojarzenia, błądzi, zawraca. Zaczyna od guzika, który jej się odpruł, a kończy na wspominaniu wykładowcy, który miał zwyczaj gładzenia guzików swojej marynarki,

Jej pomysły pęcznieją jak ciasto drożdżowe, i jak przerośnięte ciasto, zaczynają wylewać się z głowy. Vata nie wie, który z pomysłów jest najlepszy, więc chce realizować wszystkie naraz. Zaczyna jeden, przechodzi do drugiego, a przy dziesiątym pada bez sił. Zmęczona, zmuszona do odpoczynku, jest jak rozładowany akumulator.

Jeśli zdarza się to często, a nawet codziennie, Vata zaczyna być solidnie zmęczona. Nie może się skoncentrować, wszystko wylatuje jej z głowy, chce całym sercem, a już za chwilę zapomina, czego tak bardzo chciała.

Nieustający potok myśli i słów nigdy się nie zatrzymuje.

Trudno usnąć, trudno spokojnie przespać noc. Tu coś boli, tam coś strzyka, tam coś drży, a tu coś marznie. To jak pomieszanie z poplątaniem, nic już nie wiadomo.

Znacie kogoś takiego? Klasyczną Vatę, taką, którą kochamy, ale bywa, że i święci nie mogą z nią wytrzymać?

Jak wygląda Vata?

Przywołaj w myślach tą osobę, przypatrz się temu jak wygląda. Jaką ma budowę ciała? Jaką ma skórę? Jakie ma zęby?

Klasyczna Vata jest szczupła i drobna, bywa niska, ale bywa też wysoka. Zawsze jednak jej sylwetka jest lekka, jakby lekko się chwiała. Czasem bywa nieproporcjonalna. Jej głowa jest jakby za duża, a ramiona i nogi szczupłe jak patyki.

Vata jest sucha, od lat smaruje się tłustymi kremami. Przetestowała już wszystkie możliwe kosmetyki nawilżające skórę. Nie rozstaje się z pomadką ochronną, namiętnie smaruje dłonie kremem, a skóra jakby nigdy nic. Nadal jest sucha, marszczy się i zapamiętuje najdrobniejszą zmarszczkę.

Vata chciałaby być choć trochę tłusta. Niechby pojawił się choć jeden wałeczek na brzuchu, pełniejsze policzki i biodra. Niechby pojawiło się trochę miękkości i zaokrągleń. Jej koleżanki, które są wiecznie na diecie, nie chcą jej słuchać, kiedy narzeka, że nie może przytyć. Za to schudnąć jest jej łatwo.

Ma małe, głęboko osadzone i bardzo ruchliwe oczy. Dość nieproporcjonalny nos, może lekko skrzywiony albo zgarbiony. Wąskie usta, raczej małe zęby, nieco nieśmiałe. Czasem gęste i stłoczone, powykrzywiane, a czasem rozstrzelone jak domy na wsi.

Vata ma dużo włosów, ale rzadko jest z nich zadowolona. Albo są za cienkie, zbyt kręcone albo zbyt niepokorne. Paznokcie lubią rosnąć jak chcą. Łatwo się wysuszają i rozwarstwiają.

Vata stara się bardzo, troszczy o siebie i dba o wygląd, ale i tak wiecznie jest z siebie niezadowolona. Lubi się porównywać z innymi, co najczęściej kończy się obniżeniem jej nastroju.

Vata, która wiatru w ciele i w głowie ma za dużo, dobijając do czterdziestki, ma już na koncie długą listę dolegliwości.

Zdrowie nie jest jej najmocniejszą stroną, odporność ma raczej przeciętną.

Podróże i wszystko, co nieprzewidywalne i stresujące, działa na nią mocniej niż na innych. Skóra staje się wtedy jeszcze bardziej sucha, niepokój nie pozwala zasnąć w hotelowym łóżku, a na zastane jelita nie pomagają apteczne wynalazki.

Vata łatwo marznie, często ma zimne ręce i stopy. Wietrzna i zimna pogodna sprawiają jej fizyczny ból, więc najchętniej spędzałaby zimę w tropikach. Jest szczupła, ale jej brzuch często się wzdyma i nieprzyjemnie zaokrągla. A do tego wszystkiego te emocje i myśli… no, co z tym robić?

Każda z nas jest trochę Vatą

Każdy z nas ma w sobie trochę tej Vaty. Czyste typy, taki jak ten opisany powyżej, zdarzają się niezwykle rzadko. Większość z nas jest solidnie wymieszana, i dlatego tak trudno nam samodzielnie zrozumieć kim jesteśmy i jacy jesteśmy. Warto jednak wyczulić oko na Vatę w nas samych, i przyjrzeć się jej w sobie.

Ajurweda opiera się na obserwacji, lekarze i terapeuci ajurwedyjscy są w niej wyćwiczeni. Jednak każda z nas może się obserwować, spokojnie, wytrwale, a co najważniejsze z życzliwością i pogodą ducha. Tak jak obserwujemy wirujące płatki śniegu.

Daj się zauroczyć naturą, która jest w Tobie.

Daj się jej poprowadzić do lepszego zrozumienia siebie, a stamtąd do lepszego zdrowia.


Vato, sprawdź jak wprowadzić harmonię na poziomie umysłu. Więcej znajdziesz we wpisie Vata – zalecenia dla umysłu

Jeśli lubisz skondensowane formy, polecam Ci artykuł Vata – najważniejsze zalecenia w pigułce